| |||||||
![]() |
| | LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #1 |
| Awantury na stadionach to dziś jeden z ważniejszych problemów społecznych. Kluby muszą powiedzieć wprost: ci kibice, którzy łamią prawo, nie są naszymi partnerami - mówi były zastępca prokuratora krajowego. Jacek Sarzało: Co można zrobić, by na stadionach i wokół nich nie miały miejsca takie wydarzenia jak w sobotę w Warszawie i w Kownie na meczu reprezentacji? Kazimierz Olejnik*: Zachowania polskich władz piłkarskich i politycznych po tych zamieszkach przypominają mi PRL - kiedy był problem, zbierał się Komitet Centralny PZPR, podejmował uchwałę i problem uważano za rozwiązany. Moim zdaniem awantury na stadionach to dziś jeden z ważniejszych problemów społecznych. I widzę, że po Kownie rząd oraz organizacje piłkarskie wyczuły, że jest społeczne oczekiwanie na sankcje karne, które mają być remedium na wszystko. Ale karanie jest na samym końcu całego ciągu postępowań, które powinny zapewnić bezpieczeństwo na stadionach. Ale ostre słowa Martina Kallena, dyrektora Euro 2012 z ramienia UEFA, że Polska ma problem z chuliganami, rzeczywiście mogły wzbudzić strach. Do finałów niewiele ponad rok. - I bardzo słusznie, że Polska się przestraszyła. Może coś jeszcze da się zrobić. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wszystkie struktury odpowiedzialne za bezpieczeństwo na stadionach robią to, co do nich należy. Czy ten system działa? Oczywiście, że nie. Jest chory. Patologią jest zwłaszcza to, co się dzieje w PZPN. Związek nie ma woli, konserwuje chore układy. Albo wykonuje działania pozorne, albo wszystko robi zbyt opieszale. Wciąż nie ma spójnych, całościowych przygotowań systemowych, organizacyjnych, procedur zapobiegających. A wy jak uważacie?
__________________ ![]() ![]() ![]() Za dobrą pracę zawsze stawiam piwo Proszę użytkowników o nie pisanie na PM z prośbą nagrania Nie nagrywam bo nie mam takiej możliwości | |
| | |
| | #2 |
|
Oczywiście plany i systemy mają ładne nazwy, ale jak na razie to one okazują się bardziej ważne niż konkretne działania. Prawdą jest, że trzeba zacząć od samego sedna - komentator Canal+, bodajże Laskowski mówił podczas meczu Lech - Widzew, jak to za każdym razem jest dokładnie rewidowany przed wejściem na stadion i bywają czasem problemy wydawałoby się z normalnymi przedmiotami. Okazuje się jednak, że można... Niestety jednak nie jest tak jak być powinno - dla mnie niedopuszczalną jest w ogóle sytuacja z soboty, kiedy kibic Legii policzkuje Rzeźniczaka, a klub i sam zawodnik nie chcą podpaść szalikowcom. Warto jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz - kibice do Kowna nie skorzystali z puli biletów danych przez PZPN (tak przynajmniej twierdzi prezes). Pojechali na Litwę bo już od dawna wiedzieli, że będzie zadyma (i nie wiem, czy jest to przypadkiem, że kilka lat temu policja nie mogła sobie poradzić z szalikowcami Legii w Wilnie...). Kupili (ew. wymusili) bilety na jedną trybunę obok siebie. Pamiętajmy, że na EURO nie dojdzie do takiej sytuacji, ponieważ bilety są losowane. Wiadomo, że chuligan wśród prawdziwych kibiców, to nie chuligan w grupie. W grupie łatwiej o takie zachowania, wszyscy się wzajemnie napędzają. Dlatego zastanawiam się, czy zamieszki o takim zasięgu miałyby miejsce w naszym kraju. Niezależnie jednak od wszystkiego trzeba imprezę zabezpieczyć jak największa ilością jednostek przeszkolonych, podkreślając słowo przeszkolonych. Jeśli mają to być przypadkowi ludzie "z ulicy", to wiadomo, że niewiele z tego wyjdzie. O zakazach stadionowych już można książki pisać - co ciekawe jest może trochę prymitywny pomysł, aby chuliganom z zakazami wyznaczać terminy wizyt na policji w czasie trwania meczów drużyn, którym "kibicują"...
| |
| | |
![]() |
| Tagi |
| czy , euro , kazimierzem , kibol , olejnikiem , polski , rozmowa , rozwali |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |